W dniach 8 – 13 kwietnia odbyła się X edycja zawodów „Rozpoczęcie sezonu z Karp Maxem”. Sponsorem tej imprezy był Prologic Polska.

Byłem wraz z Dawidem Starzykiem reprezentantem marki Prologic w czasie tych zawodów, dlatego już 7 kwietnia zawitaliśmy na łowisko Gosławice, aby wszystko przygotować.

Był to dzień, w którym zbierały się wszystkie ekipy zawodników, gdyż odbywało się losowanie stanowisk i integracyjny konkurs rzutów na celność. Celem w tym konkursie była kamizelka na markerze ustawiona około 60 metrów od brzegu. W rywalizacji wzięło udział 14 osób, a zwycięzcą okazał się kolega Rafał Wdowczyk, który już w swoim 2 rzucie (dodajmy, że każdy miał po trzy próby) był zaledwie pół metra od celu. W nagrodę otrzymał wędzisko Prologic C1a od głównego sponsora zawodów, czyli marki Prologic.

Około godziny 16:30 nastąpiło oficjalne przywitanie wszystkich uczestników przez organizatora zawodów Przemysława Mroczka, sędziego zawodów Zbigniewa Hukałowicza oraz opiekuna łowiska Tomasza Zwolinskiego. Po omówieniu regulaminu oraz wszystkich spraw związanych z zawodami nastąpiło losowanie stanowisk. Nasza ekipa losowała jako ostatnia i tym razem przyszło zmierzyć nam się na stanowisku nr 20, które doskonale znamy, gdyż spędziliśmy tam tydzień czasu w poprzednim roku.

Późne popołudnie oraz wieczór upłynął nam na rozkładaniu namiotów i omawianiu taktyki. Kolejnego dnia, od 6 rano mieliśmy dwie godziny na postawienie markerów i wysondowanie dna, czego akurat my nie robiliśmy, znając doskonale wylosowane stanowisko. O 8:00 w poniedziałek wybrzmiał sygnał rozpoczynający zawody. Pogoda tego dnia, iście letnia, około 20 stopni w cieniu. Lecz jak później się okazało, był to jedyny tak ciepły dzień podczas całej pięciodniowej rywalizacji.

Po pierwszej dobie na prowadzenie wysunęła się ekipa ze stanowiska nr 6, co nie było zaskoczeniem dla nikogo. Nam udało się wypracować 14 kilogramowego lustrzenia, co dawało 8 miejsce. Kolejne dni to zmiana wiatru na północny i załamanie pogody z temperaturami -3 stopnie w nocy i około 7 w dzień. Pojedyncze ryby łowione na niektórych stanowiskach uświadamiały nas coraz bardziej, że będą to ciężkie zawody i rywalizacja może trwać do ostatnich minut.

W trzeciej dobie doławiamy prawie 16 kilogramową rybę, co po przetasowaniu daje nam 10 pozycje. Niestety tracimy kilka ryb, które albo spinają się po krótkim holu, albo lądują w zaczepach. Decydującą dla całych zawodów okazała się ostatnia doba, a w zasadzie noc. Cztery ekipy walczyły do samego końca o zwycięstwo i dzieliło je naprawdę niewiele. Do ostatniego wieczora aż trudno w to uwierzyć, ale na całej wodzie były złowione tylko dwie ryby 20+. Jednak magiczna noc pozwoliła uczestnikom dołowić kilka dwudziestek, a ekipie ze stanowiska nr 18 złowić „big fish’a” o wadze 24,4kg. Zmienili się także liderzy zawodów, czego do samego końca i oficjalnego wręczenia nagród nikt nie wiedział.

W sobotę o godzinie 11 nastąpiło zamkniecie zawodów i wręczenie nagród. Nie obyło się bez dodatkowych niespodzianek, gdyż przy relacji na żywo odwiedzili nas goście specjalni. Steve i Joan Briggs, których nikomu nie muszę chyba przedstawiać. Jak już wcześniej wspomniałem, rywalizacja trwała do samego końca, a zwycięzcą okazali się Dawid Zimniak i Rafał Wdowczyk ze stanowiska nr 16. Nagrodę wręczył sam Steve Briggs, a radości w ekipie nie było końca. Pamiątkowe zdjęcie ekip z podium oraz wręczenie nagród zakończyło te świetne zawody. Byłą to naprawdę wspaniała impreza pomimo niesprzyjających warunków i chimerycznie pobierających pokarm w tej zimnej wodzie ryb.

Na koniec chcielibyśmy podziękować uczestnikom za sportową rywalizację i życzyć samych sukcesów na wędkarskiej drodze.

Do następnego!
Łukasz Małodobry,
ProTeam Prologic Polska